Zapytacie się pewnie dlaczego Pokemon. Zaraz się dowiecie, przedstawię krótka historyjkę.
Całe wydarzenie toczy się w hotelu Qubus w Katowicach podczas trwania Roadshow MOST (Microsoft Office System Technology)
Od godziny 9.00 trwała rejestracja uczestników konferencji, każdy z uczestników otrzymał identyfikator oraz plecak z materiałami:
Jako, że przybyłem na miejsce trochę wcześniej zająłem sobie dogodne miejsce z którego mogłem śledzić przebieg konferencji.
Około godziny 9.40 rząd przede mną miejsca zajmuje 6 osobowa ekipa. Wydawać by się mogło, że są to studenci zainteresowani konferencją – nic bardziej mylnego, ich urok prysł po 5 minutach kiedy wszyscy otworzyli plecak i zaczęli studiować materiały i szukać jakieś płytki cd (której niestety nie znaleźli). Po chwili rozpoczęli rozmowę o tym, że wczoraj całą noc przygotowywali się na konferencję w razie jakiś konkursów gdzie zadawane są pytania. (Zonk).
11.30 – 11.45 Przerwa na kawę
Pokemony (tak od teraz będę nazywał 6 tytułowych bohaterów) ruszyły po ciastka i sok. Nie będę komentował w jakiś ilościach bo to jest po prostu żenujące.
11.45 – 13.00 Prezentacje Partnerów z zakresu wdrożeÅ„ MOSS 2007 (Partnerzy IW)
Prezentacja zaczęła się od firmy Teta gdzie w bardzo ciekawy sposób przedstawiane było wdrożenie Office SharePoint Server 2007. Podczas referowania wdrożenia prowadzący zadał pytanie (nie pamiętam dokładnie jakie), ludzi głośno odpowiadali (kilka osób koło mnie), zrobił to również jeden z pokemonów, odpowiedział jednak źle czego nie zauważył prowadzący gdyż słyszał odpowiedzi innych osób. Pokemon wygrał nagrodę.
13.00 – 14.00 Obiad
Tutaj sytuacja przedstawia się podobnie jak podczas pierwszej przerwy kawowej. Tytułowi bohaterowie nałożyli sobie pełne talerze jedzenia które konsumowali rozmyślając jakie pytanie można by zadać Billowi Gatesowi (prowadzący konferencję zapowiedział możliwość zatelefonowania do Billa
) by go zagiąć. Ale to nie koniec, po obiedzie cała gromadka wróciła na sale wykładową i rozpoczęła komisyjne oglądanie zdobyczy z prezentacji firmy Teta która był kubek (każdy po kolei obejrzał wygraną). Myślicie, że to koniec? Jesteście w błędzie. Kolejną niespodzianką przygotowaną przez organizatorów były koszulki dla każdego kto wypełni ankietę zawierająca pytanie na temat całej imprezy. Pokemony zdecydowały iść po kolei by nie podpadało. Po pewnym czasie wszyscy mieli już koszulki ale pojawił się mały problem, rozmiary. Wzięli nie te co trzeba więc postanowili posprawdzać która na kogo pasuje
Zapomniałem dodać, że między czasie wszyscy dostali płytę cd z prezentacją z której wszyscy bardzo się ucieszyli.
Podsumowując trzeba zadać sobie pytanie – po co idziemy na taką prezentację? Po gadżety, płyty, żeby się najeść? Wydaje mi się, że nie. Ja poszedłem na ową konferencję w celu przyswojenia wiedzy, a gratisy były tylko miłym dodatkiem urozmaicającym owe wydarzenie.
Dlatego mówię wyraźne nie pokemonom (ukłony dla xxx.com)
Åšwietny art! Sama prawda jest w nim zawarta.
Przykre, ale prawdziwe. Pokemonom NIE!!
byłby z Ciebie dobry współpracownik SB
“Dziady lesne” to standard na wszelakich konferencjach. Najesc sie, napic i zgarnac “materialy prasowe”.
@United:
My ich nazywamy “leśnym ludem” – w sumie podobnie
Najlepsze jest, że często sami się dowiadują o konferencjach i ni cholery nie wiadomo skąd…
Powiedzcie, że nigdy nie skusiliście się na gratisy to sie odczepię, a teraz sami wytykacie palcami takie zachowanie… no macie rację, jak “Pokemony” zabiorą materiały to nie zostanie nic dla Was…
Ciekawy post, dodalem twoj blog do ulubionych, bede tu teraz wpadal czesciej, pozdrawiam
zal